Jeden z wiernych czytelników tego bloga zwrócił mi uwagę, że ostatnio nic tu się nie dzieje. Cóż, przyjąłem to ze zrozumieniem, choć to nie do końca prawda. Na bieżąco na przykład aktualizuję strony z wywiadami, z recenzjami, coś przybyło też chyba w dziale relacji, no i pojawiła się sekcja "Inne".
Zwłaszcza wywiady są, jak mniemam, całkiem interesujące. Napawa mnie też radością fakt, że mój brat będzie portretował od teraz rozmówców Glissanda. Również kilku dotychczasowych: trwają pracę nad podobizną Marka Fella, choć Mikołaj zażyczył sobie jeszcze kilku sesji z modelem, więc najlepiej byłoby zorganizować Fellowi koncert.
A tak zupełnie poważnie i a propos: kto chciałby pomóc zorganizować występ San Gabrielowi (nowy projekt Butchy'ego Fuego, znanego z Pit Er Pat oraz Boredoms)? Przełom października i listopada, cała Polska wchodzi w grę.
Koncerty, koncerty: Stupor zagra 4 października w Kolektywie 1a, Revue svazu českých architektů 30 listopada w Zamku Ujazdowskim i to przed takimi wykonawcami, że jest nam więcej niż miło.
8/24/2012
7/02/2012
Podotykaj sobie dźwięk
Są już dostępne dwie składanki prezentujące poznańską muzykę, które "kuratorowałem" i z których jestem bardzo dumny!
Zaczynamy od projektu Huberta Wińczyka - Urinatorium, który na potrzeby składanki przemodelował swoje dawne nagranie wplatając nagranie głosu w strumienie gryzących szmerów. Podobnie surową elektronikę słychać w dwóch utworach AVABAFA, które zostały zestawione z miniaturami TV OST i Herr Rubina. Pod tymi dwoma pseudonimami ukrywa się młody producent tworzący abstrakcyjny hip hop inspirowany na równi Markiem Fellem i Madlibem. Następny przystanek to elektroniczne kompozycje Rafała Zapały, w których stare (syntezator EMS Synthi) spotyka nowe (Max/MSP), a efektem są pełne detali i energii wielopłaszczyznowe struktury loopów i zakłóceń. Wątek syntezatorowy kontynuuje WW Duo (ponownie Hubert Wińczyk, tutaj działający z Radkiem Radarem Włodarskim) w prawie 12-minutowym dryfie ze szlachetnym sznytem retro. Pierwszą część zamyka Śnieg, który oddaje się mrocznym gitarowym peregrynacjom.
W część drugą wprowadzają rytmiczne redukcje Demonszy - glitch identyczny z naturalnym. Zupełnie akustyczną propozycją są z kolei nagrania perkusisty Adama Gołębiewskiego i pianisty Witolda Oleszaka - ich improwizacje, choć mocno eskplorujące aspekty brzmieniowe, niepozbawione są również wciągającej dramaturgii. Składniki elektroniczne i akustyczne (saksofon, dźwięki małych przedmiotów) przegryzają się w grze tria Ryzykowna wyprawa batyskafem dając zniuansowaną, wycofaną muzykę, która jest niczym stara, lekko wyblakła, pocztówka. Następnie kolektyw kakofoNIKT z utworem jak na nich dość lekkim - bo "sennym", urzekająco tajemniczym. W ten nastrój doskonale wpisuje się Wo ze swoim eterycznym szkicem.
Do słuchania i ściągania:
Vol. 1
Vol. 2
Przedsięwzięcie pod auspicjami Podotykaj sobie Poznań
Patronat medialny: Glissando
Wsparcie: Discipline!Sounds
5/23/2012
Cristian Vogel i Anstam w Pawilonie Nowa Gazownia
Nie, nie jednego wieczora, na takie śmiałe pomysły Poznań musi jeszcze poczekać, ale dzień po dniu. Vogel zagrał w ramach imprezy International Day Off, kolejnego fajnego wydarzenia organizowanego przez Wizjoner Miejski. Anstam natomiast wystąpił na zakończenie festiwalu Outer Spaces.
Miałem przyjemność rozmawiać z oboma panami i to ciekawe, że obydwoje wyraźnie i bez wahania określili się jako kompozytorzy. W sumie nie wiem, czemu to mnie dziwi, bo przecież jest to doskonale trafne i odpowiednie nazwanie tego, co robią, ale jednak wciąż przyzwyczajenie do "producentów muzyki elektronicznej" jest głęboko zakorzenione. Ale muzyka tych (m.in.) artystów dobitnie pokazuje, że powinno się odchodzić od tego typu (deprecjonujących) określeń.
Słyszałem już Vogla w tym roku, na koncercie siedzianym podczas CTM i byłem mile zaskoczonym. Muszę zaznaczyć, że nie byłem wtedy zbyt dobrze obeznany z jego twórczością. Potem trochę nadrobiłem, ale i tak Vogel znów mnie nieco zaskoczył. Oczywiście piątkowa noc (w Pawilonie) rządzi się innymi prawami i ma odmienne wymagania niż niedzielne popołudnie (na CTM), ale Vogel bardzo odważnie podszedł do tematu muzyki do tańczenia. Może zbyt odważnie na początek i publiczność wydawała się wręcz zakłopotana nie wiedząc, co ze sobą zrobić. Z czasem pojawiły się bardziej oczywiste elementy, jak pompujący bit, ale nie ucierpiała na tym całość, bo Vogel nie szedł na łatwiznę jeśli chodzi o budowanie dramaturgii, prowadzenie narracji. To mi chyba najbardziej zaimponowało - jak inaczej można rozkładać i wyzyskiwać energię, jeśli odejdzie się od standardowego schematu "wyciszenie i ponowne uderzenie".
No i sprawdził się też Pawilon jako miejsce, czego się trochę obawiałem, ale jego surowość, choć schludna, jakoś kojarzyła się z wielkim magazynem. Jedyny minus, że przy takim tłumie było dość duszno.
Ten problem nie pojawił się następnego wieczora. Godzina 00:15, wg rozkładu 15 minut do występu Anstama, na sali ok. 15 osób. O co chodzi? Outer Spaces chyba jakąś swoją publikę miało, więc co - imprezie publiczność zabrała noc muzeów? jakiś ważny mecz (który i tak się zdążył skończyć)? Bo chyba problemem nie była cena biletów - 20 zł w przedsprzedaży? Anstam nie jest gwiazdą, ale jest chyba jakoś rozpoznawalny...Ciekawe, co z dwójką, która występowała oprócz niego, Biome'm i Content. Musiałem się mocno zastanowić, żeby przypomnieć sobie, że słyszałem jakiś singiel tego pierwszego w 2008, a od tego czasu nic. W Nowej Gazowni grali oni taki dubstep, który już w tamtym roku umierał, a teraz zakrawało to na niesmaczną ekshumację.
Na szczęście Anstam uratował wieczór. Mój niezmierny podziw dla jego (a wcześniej ich) muzyki jest chyba sprawą powszechnie znaną, ale podczas tego występu wiele z tej twórczości "zrozumiałem" na nowo. Np. że jest to niesłychanie żywa muzyka, zwłaszcza jak na muzykę elektroniczną, choć żyje w sposób rządzący się swoimi prawami (może do osiągnięcia tylko w ramach muzyki elektronicznej?). Niespodziewane zmiany rytmu, kombinowanie dwóch rytmów, wprowadzanie nowych planów, jakby przesunięcia skali, te wszechogarniające cięcia czy wstęgi, pojawiające się znikąd niczym deus ex machina, tworzące wiry przechodzące przez całość struktury. Nie wiem, czy wizja szklanego tunelu nad tajgą będzie komunikatywna, ale tak to chwilami dla mnie się przedstawiało.
Zamiast zapowiadanych 90 minut Anstam zagrał ok. 50, jak potem przyznał ze względu na kontekst (grał pomiędzy Biome'm i Contentem) zmienił trochę swój występ. Ciekawe, bo jeśli to były bardziej eksperymentalne partie, z których zrezygnował, to byłoby dopiero coś.
3/20/2012
Zapraszam: koncert / czwartek / Poznań
22 marca o godz. 19.30, Głośna (Św. Marcin 30), wstęp 7zł
Zapraszam na pierwsze publiczne ujawnienie tria, w którym gram z Patrykiem Lichotą i Patrykiem Daszkiewiczem.
Program wieczoru przedstawia się następująco: Demonszy solo, Lichota/Tkacz duo, no i tercet na koniec.
Demonszy - czyli wywoływanie duchów z szafy za pomocą tuzina kaset i kilometrów kabli.
Demonszy to zgrzyto-szumy generowane ze starych instrumentów. Odgłosy zepsutego radia i mikrofon utopiony w zupie pomidorowej.
Dźwięki polepione z usterek i półsłów.
Mikro-melodie w jakości lo-fi oparte na niekończących się repetycjach ujawniły się w listopadzie 2008, gdy patryk de - człowiek znikąd - gra koncert na festiwalu the Placard Headphones Festival w Krakowie. Wywołane pierwszy raz przy użyciu małego samplera SP-202, szczoteczki do zębów, dileja i kilku plastikowych torebek.
Demonszy pojwaiają się spontanicznie w różnych miejscach. Ostatnio na przykład na festiwalu Open Source Art w Sopocie, na którym grali również Jan Jelinek, Alva Noto, Patryk Zakrocki, czy Trupwzsypie.
Obajwiły się też na wydawnictwach wyimaginowanej wytwórni fonograficznej pitupitu recordz. którą patryk d prowadzi wspólnie z przyjaciółmi.
O ostatniej płycie pod wszystko mówiącym tytułem - "domofon" w podsumowaniu najciekawszych wydawnictw roku dla portalu nowamuzyka.pl wspomniał Marcin Dymiter aka Emiter.
http://demonszy.tumblr.com/
Patryk Lichota - improwizator, producent radiowy, kompozytor muzyki teatralnej. Gra na saksofonie, laptopie, gitarze basowej, theremini i cytrze. Stworzył muzykę do spektakli Jarzenie oraz Animo Tristi Teatru Palmera Eldritha, Układanka oraz Bez Podłogi w reżyserii Roberta Jarosza oraz Głosy w reżyserii Janusza Stolarskiego. Współpracuje z duetem performatywnym Janicka_Elsner. Z Martą Romaszkan zrealizował spektakl taneczny Starving Mirrors. Stworzył spektakl Strange Lóóp oparty na koncepcji świadomości Douglasa Hofstadtera.
Gra w projektach Kurot i Stupor, jest liderem formacji audio-wizualnej KakofoNIKT. Grał i/lub nagrywał z Jeffem Gburkiem, Alfredo Costa Monteiro, Rafałem Zapałą, Jakubem Paczkowskim, Claytonem Thomasem, Krzysztofem Topolskim, Szymonem Kaliskim.
Piotr Tkacz - współtworzy projekty Kurort, Radioda, Revue svazu českých architektů, Stupor, jest otwarty na różne spotkania improwizacyjne, a także wykonuje partytury tekstowe i graficzne. W improwizacji wykorzystuje gramofon, przedmioty, radioodbiorniki.
3/12/2012
Zapraszam: spotkanie / sobota / Poznań
discipline!sounds i Pracownia Audiosfery UAP zapraszają na spotkanie z Anną Zaradny.
Podczas spotkania zostanie zaprezentowany split Anny Zaradny i Burkharda Stangla wydany niedawno przez Bocian Records.
Utworowi Zaradny towarzyszyć będzie specjalnie do niego przygotowane wideo.
Spotkanie będzie też okazją do porozmawiania z artystką o jej twórczości, m.in. o tym, co przygotowała na odbywającą się w CK Zamek wystawę "Happy birthday, panie Fluxus!".
Anna Zaradny - artystka wizualna i dźwiękowa, kompozytorka, improwizatorka.
Tworzy obiekty, instalacje dźwiękowe i audiowizualne. Laureatka nagrody publiczności w konkursie "Spojrzenia" w 2011 roku.
Współzałożycielka i kuratorka wydawnictwa Musica Genera oraz Musica Genera Festival.
więcej tutaj
Spotkanie poprowadzi Piotr Tkacz, wstęp wolny.
17.03, godz. 18:00,
Uniwersytet Artystyczny, Budynek C (Pl. Wielkopolski 9), Pracownia Audiosfery - sala 08
3/06/2012
Zapraszam: nasłuch / czwartek / Poznań
Nasłuch aktywny z gościem specjalnym: Maciejem Janasikiem
08.03, godz. 18:00, kluboksięgarnia Głośna, Św. Marcin 30, wstęp wolny
Naszym gościem podczas tego spotkania (już dziesiątego w cyklu) będzie Maciej Janasik, łowca dźwięków otoczenia i członek duetu ex64. Maciej zaprezentuje swoje nagrania, a także opowie o rozmaitych sposobach ich stosowania w tworzeniu muzyki oraz osobistych doświadczeniach i przemyśleniach dotyczących tego specyficznego działania, jakim jest wyszukiwanie intrygujących brzmień w świecie.
2/28/2012
dzieje się
Aktywności marcowe:
8 o 18:00 w Głośnej Nasłuch aktywny z udziałem Macieja Janasika (ex64), który poopowiada o nagrywaniu dźwięków otoczenia, zaprezentuje trochę swoich materiałów a na koniec zagra krótki set z ich wykorzystaniem.
9 o 19:00 w Galerii Siłownia Radiowizja zdziałana przez Patryka Lichotę (wizual) i Radiodę (audial).
17 o 18:00 na Uniwersytecie Artystycznym spotkanie z Anną Zaradny przeze mnie prowadzone.
22 o 19:30 w Głośnej koncert Demonszy solo, Lichota/Tkacz duo i wspólne trio, wstęp 7zł.
Szczegóły wkrótce.

